Studencka kuchnia vol. 1

środa, marca 14, 2012 Kasia na Rozdrożach 18 Comments


Kasia, jak to powsinoga, z niejednego pieca (piekarnika) jadła. I w niejednej kuchni! Dlatego postanowiła, ze i Wy powinniście czasem do studenckiej kuchni zajrzeć. Na pierwszy ogień idą kucharze. Zapraszam do lektury!
1.    Ex-współlokator:
    Odcinek sponsorowany przez kauflandowe mrożonki. Menu: lasagne-pizza-lasagne-pizza-lasagne. Potem lekarz i diagnoza: anemia. I przestało być śmiesznie, w kuchni pojawiły się nawet warzywa. Świeże!
Obecni współlokatorzy nawet nie wchodzą do kuchni, jeśli nie ma mnie w pobliżu. Dlaczego? Zaraz się dowiecie:
2.  Współlokator 1 (robi dobre sałatki, ale leń!)
      - Kasia, zrobię sałatkę, jeśli pomożesz mi ze sprzątaniem
      - Kasia, jak pokroisz warzywa to zrobię sos
      - Kasia, jesteś głodna? To może upieczesz mięso i ziemniaki, a ja zrobię sałatkę?
      - Kasia… i tak wkoło Macieja
3.  Współlokator 2 (mam wrażenie, że wprowadził się do nas tylko dlatego, bo przypominam mu jego mamę)
      - Kasia, pokażesz mi proszę jak mam otworzyć puszkę (z otwieraczem w reku)
      - Kasia, a co ja mógłbym sobie do jedzenia oprócz makaronu zrobić?
      - Kasia, ile mięsa potrzebuję do makaronu i co mam zrobić z reszta?
      - Kasia… i tak wkoło Macieja.
Kolejna osoba od półtora roku nie należy już do studenckiej braci, ale chyba sama jeszcze tego nie wie:
4.   Mysz Pustynna
Gotowanie Myszy Pustynnej: risotto, makaron, ryż, różniaste sosy, chińszczyzna, pieczenie, potrawy z ziemniaków, zapiekanki warzywne i wiele innych. Cecha wspólna? WSZYSTKO pochodzi z torebki ;)
I w końcu czas na:
5.   Moje Kochanie
     
      Potrafi zrobić cos takiego:





      Dlatego właśnie jest Moim Kochaniem!
      


Przeczytaj również

18 komentarzy:

  1. Jestem teraz tak głodna, że zjadłabym zupkę chińską bez wyjmowania z torebki ;D
    Ale ubawiłaś mnie setnie tymi opisami talentów (ekhem!) kucharskich pod Twoją strzechą ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj spokoj, oni mnie kiedys do grobu wprowadza ;) Ale przynajmniej jest wesolo :D
      PS. zupka chinska smakuje lepiej be torebki, uwierz, znam sie na gotowaniu ;)

      Usuń
    2. Nie zamierzałam jej gotować...
      :D

      Usuń
    3. aha. to zmienia postac rzeczy, mozesz sie do nas wprowadzic. pasujesz tu :D

      Usuń
    4. Przywiozę piwo i kiełbasę!!! ;D

      Usuń
    5. i ogorki kiszone i kapuste!
      i zubrowke!

      Usuń
  2. Fajny wpis :)
    niech zgadnę ;>
    1 współlokator to Tomas? ;D
    2 to chyba Eli ;p
    3 ten z Frankfurtu?
    4 to chyba Ariana
    ale gdzieś Karolina zniknęła ;D .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agata, zdobylas 2 punkty na 4 :)
      Pierwszy to Raffael z poprzedniego mieszkania (Thomas odzywial sie tak samo, ale nie dostal anemii^^), drugi to oczywiscie Eli, trzeci tez sie zgadza, a czwarty nie mieszka/nie mieszkal z nami, no ale co Ci mowi jej imie? Mysz Pustynna?^^
      Karolina nie zasluzyla na wymienienie, bo ona gotuje, kupuje owoce i w ogole. Nuda :F

      Usuń
    2. Nuuuraay? ;> w sumie to pasuje :D

      Usuń
    3. Bingo! I oczywiscie mialam napisac: czwarta, a nie czwarty ;D

      Usuń
    4. Dodaj jeszcze jakiś wpis !!! <3

      Usuń
    5. Jasne, ze dodam! Ale nie teraz ;)

      Usuń
  3. Niesamowite to są Twoje wpisy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko Twoje wpisy są zdecydowanie za krótkie. :D Uwielbiam je czytać ! Poprawiają humor. :)

      Usuń
    2. ok, w takim razie bede pisac dalej, Agatko ;)

      Usuń

Drogi Czytelniku, zanim pobiegniesz dalej, pozostaw po sobie komentarz. Pozwól nam porozmawiać, inaczej ten wpis zostanie zwykłym monologiem. A mi zależy na Twojej opinii!