Mord na szczycie Säntis, czyli wyprawa w Alpy

sobota, kwietnia 21, 2012 Kasia na Rozdrożach 2 Comments



Do dzisiaj nie została wyjaśniona mroczna tajemnica Säntis – podwójny mord dokonany 21 lutego 1921 na meteorologu imieniem Heinrich i jego żonie Marii Magdalenie Haas. Morderca zabrał wszystkie odpowiedzi ze sobą do grobu, wieszając się kilka tygodni po dokonaniu zbrodni w jednej z alpejskich chat. Ta historia rozbudza wyobraźnię, zwłaszcza jeśli zwróci się uwagę na nietypową scenerię. Nieprzyjazny, szarpany zimnymi wiatrami szczyt najwyższej góry Prealp Appenzellskich. Wysoki na 2'501,9 m nie należy do najwyższych szczytów Alp, ale jego wyeksponowane położenie sprawia, że warunki pogodowe przypominają te spotykane tylko w wyższych partiach górskich. Średnia roczna temperatura to -1,9 stopni, a wysokość pokrywy śnieżnej dochodzi nawet do 8 metrów. Czujecie tę atmosferę? Filmowiec Markus Imhoof też ją poczuł i w 1991 roku nakręcił film o wiele mówiącym tytule: „Góra”. Tytuł powstałej niedawno opery z kolei można z powodzeniem nazwać jej streszczeniem, gdyż brzmi on po prostu: „Mord na Säntis”. Libretto do tego dzieła napisał konsztanzer z krwi i kości - Christoph Nix, a sama operę można było zobaczyć miedzy innymi właśnie w Konstanz.

PS. Kamila, Agata: nie zapomnijcie zapakować porządnych butów!


A tu coś dla fanów jodlowania, spod samego Säntis:




Przeczytaj również

2 komentarze:

Drogi Czytelniku, zanim pobiegniesz dalej, pozostaw po sobie komentarz. Pozwól nam porozmawiać, inaczej ten wpis zostanie zwykłym monologiem. A mi zależy na Twojej opinii!