Shopping Queen, czyli Wielki Flohmarkt

środa, czerwca 13, 2012 Kasia na Rozdrożach 12 Comments




Pięć kobiet, 500 euro dla każdej, 4 godziny czasu. Tak w skrócie można opisać niemiecką produkcję, w której każda z pań ma za zadanie skomponować outfit pasujący do podanej na początku sytuacji (pierwsza randka, rozdanie Oscarów albo jeszcze coś innego). Mój sobotni wieczór będzie wyglądał podobnie: jedna kobieta, 100 euro, lista 10 rzeczy i maksymalnie 5 godzin czasu.

O czym mowa? Mowa oczywiście o  Flohmarkt  i to nie byle jakim, tylko dorocznym, przecudnym, 14-kilometrowym Flohmarkt (-kcie, -ku, -ktu?)!

Czemu ograniczenie czasowe? Cała impreza zaczyna się w sobotę o 20 i trwa do niedzieli o 18. Teoretycznie mogłabym jeść, pić i kupować całą noc i cały dzień. Teoretycznie. Głupio się przyznać, ale zupełnie przegapiłam i muszę pracować w niedzielę. Od ósmej. Do osiemnastej. No nic,  będzie power-shopping ;)

Czemu ograniczenie finansowe? Bo tyle wypłacę z konta. O. A tak na poważnie… 100 euro to niewiele w eleganckim butiku, za to cała masa pieniędzy na pchlim targu (I można się targować)!

Trzymajcie kciuki, żebym dostała wszystko z listy ;)


(Relacja tu i tu)

Przeczytaj również

12 komentarzy:

  1. Kup mi coś! I do domu :D teeeż chcę tam byyć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juz z mama pisalam, ona by chciala swieczniki. Duuuze. Wycofala sie z tego pomyslu, jak jej przypomnialam, ze ja to wszystko niesc bede musiala ;) Kupie Wam cos malego :)

      No naprawde bez sensu, ze ten flohmarkt zawsze w polowie czerwca jest... No ale pomysl, nie zawsze bedziesz miala koniec roku szkolnego w czerwcu ;)

      Usuń
    2. Hahhah noo taak ;p ale przecież możesz nieść :D Oni to będą przecież wieźli do Polski samochodem, więc wiesz... :D akurat cuuudowna okazja :D

      Usuń
    3. Nie, no jasne, moge niesc. Oczyywiscie.

      Usuń
  2. Będę trzymać kciuki za zdobycze i za fajną zabawę :D
    Ty się, Dziouszka, w ogóle dobrze przygotuj: wygodne buty i duuuuży uśmiech na pewno nie przeszkodzą ;)
    Ach! Przygoda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem jak to wypadnie ;) Zawsze bylo spokojnie, na lajciku, tu bratwurst, tu crepe, ale teraz plan wyglada troche inaczej ;)
      Buty mam, latarke mam, dobry humor tak czy siak :D

      Usuń
  3. cudowna perspektywa, marzą mi się takie francuskie i włoskie i pusty bagażnik z perspektywami :), trzymam kciuki za zdobycze i może jakiś kredens dla mnie wypatrzysz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jo, zapomnij francuskie i wloskie, niemiecko-szwajcarski jest najlepszy na swiecie.
    Kredensu poszukam,ale chyba nie oczekujesz, ze bede go targac na plecach? ;)
    Moje Kochanie jest niestety poza miastem, inaczej przewiozlby mi kilka rzeczy. Chociaz to zwykle problematyczne, bo w czasie flohmarkt ulice sa zamkniete dla pojazdow...

    OdpowiedzUsuń
  5. Chciałabym być na Twoim miejscu!!! :-) I trzymam kciuki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, moze zdjecia, ktore wstawie sprawia, ze poczujesz sie jakbys sama tam byla ;)

      Usuń

Drogi Czytelniku, zanim pobiegniesz dalej, pozostaw po sobie komentarz. Pozwól nam porozmawiać, inaczej ten wpis zostanie zwykłym monologiem. A mi zależy na Twojej opinii!