A pod moim oknem...

poniedziałek, października 15, 2012 Kasia na Rozdrożach 10 Comments




Przeczytaj również

10 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Tak jest! Zawsze miauczy jak szalona i biegnie jak mnie widzi ;)

      Usuń
  2. PS. Kurki i barany tez mieszkaja po sasiedzku, ale nie zalapaly sie dzisiaj na zdjecia ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. jejku, te krowy są cudowne, czy w Szwajcarii już jesień w pełni? najlepiej, gdyby była taka typowa polska tylko ze słońcem, bo ja już niedługo się wybieram!!! Powiem Ci, że masz okolice do pozazdroszczenia...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje ;) Przeprowadzilam sie na skraj miasta i mieszkam teraz pod samym lasem z widokiem na Bodenskie i krowy, marzenie! :)
      A jesien w pelni, chociaz jeszcze dosyc zielono wkolo. Najpierw bylo pieknie i slonecznie, teraz szaleje wiatr i chmury, ale jak Ty przyjedziesz to na pewno sie jeszcze ladnie zrobi ;)

      Usuń
    2. Dobra wiadomosc, od srody bedzie znowu 15-17 stopni, szykuj sie wiec na zlota, szwajcarska jesien ;)

      Usuń
    3. no to mam nadzieję, że wytrzyma ta piękna pogoda do mojego przyjazdu, bo to dopiero za 9 dni!!! więc pilnuj pls:)

      Usuń
    4. Bede pilnowac i drzewa zaklinac, zeby lisci nie gubily :))

      Usuń
  4. I ja się pytam, co słychać w wielkim świecie, a Ty mi, że krowy, tak? ;D

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, zanim pobiegniesz dalej, pozostaw po sobie komentarz. Pozwól nam porozmawiać, inaczej ten wpis zostanie zwykłym monologiem. A mi zależy na Twojej opinii!