Meersburg - Sąsiad zza Wielkiej Wody

środa, października 31, 2012 Kasia na Rozdrożach 10 Comments


Jeśli wsiądziecie w Konstanz na jeden z odpływających co 15 minut promów, po niedługiej przeprawie przez Bodeńskie znajdziecie się w Meersburgu. To niewielkie miasteczko specjalizuje się z jednej strony w uszczęśliwianiu turystów, z drugiej w produkcji wina. Delikatny klimat (jezioro kumuluje ciepło i oddaje stopniowo po lecie, co gwarantuje w miarę ciepłą jesień i… brak śniegu w zimie ;( ) sprawia, że uprawa winorośli jest tu możliwa. Najważniejsze rodzaje to Müller-Thurgau oraz Spätburgunder z czerwonych win oraz biały Weißherbst. Może próbowaliście już bodeńskiego wina?

Wracając do samego miasteczka – zadbane, zielone, śliczne. Z widokiem na wody jeziora i stoki obrośnięte winogronami. Z winiarniami pochowanymi w piwnicach i sklepami winiarskimi na każdym rogu. Z własnym stylem i czarem. Przystanek obowiązkowy wyprawy nad Bodeńskie!



Przeczytaj również

10 komentarzy:

  1. nazwałabym to - małe, urocze miasteczko:) no słodkie jest, faktycznie te kolorowe kamieniczki są piękne!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bede tutaj zagladac :) Zapraszam tez do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze sie! U Ciebie tez mi sie spodobalo, masz nowa fanke :)

      Usuń
  3. tak sobie u Ciebie siedzę i przeglądam, nie wiem co prawda, gdzie dokładnie mieszkasz, ale w mojej okolicy! :) przed wyjazdem do Chin spędziłam w Ravensburgu (znasz?) prawie 2 lata. I kocham absolutnie całą okolicę. Mam nadzieję, że po powrocie do Europy znów właśnie tam wylądujemy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiscie, ze znam, mam tez kilka znajomych stamtad :) Ja mieszkam w szwajcarskim Kreuzlingen, przy granicy z niemieckim Konstanz, w sumie czuje sie mieszkanka dwoch miast :) I tez kocham!

      Usuń

Drogi Czytelniku, zanim pobiegniesz dalej, pozostaw po sobie komentarz. Pozwól nam porozmawiać, inaczej ten wpis zostanie zwykłym monologiem. A mi zależy na Twojej opinii!