Laternliweg

niedziela, lutego 03, 2013 Kasia na Rozdrożach 18 Comments

Kocham śnieg. Ponad wszystko. Nawet na moje emigracyjne plany miała częściowy wpływ wizja niekończącej się zimy i wielometrowych zasp. Co prawda z okna mam widok na Alpy, ale śnieg pada tu tylko od święta i zazwyczaj topi się już po dwóch godzinach. To uroki mieszkania nad wielkim, parującym zbiornikiem wodnym – Bodeńskim. Z drugiej strony, lato nad Bodeńskim to bajka. No, ale o czym to ja chciałam? A, śnieg!
W Schwägalp, pod samym Säntis, znajduje się przepiękna ścieżka, cała oświetlona lampami naftowymi. Mniej więcej w połowie tej około 40-minutowej trasy (albo 2-godzinnej, zależy co się po drodze robi ;)) stoi mała chatka i kilka automatów za darmo wydających ciepły poncz. Oczywiście bezalkoholowy!  
Laternliweg to nasz coroczny (romantyczny) rytuał, a tym razem nie byliśmy sami, tylko w trójkę i bawiliśmy się jak zwykle świetnie!
Gdy wyjeżdżaliśmy spod domu, żegnał nas lekki deszczyk i czarne, mokre pola. Gdy po godzinie dojechaliśmy na miejsce, byliśmy już w innym świecie, prawdziwej zimowej bajce. Zimowa bajka skończyła się jednak trochę krócej niż zaplanowaliśmy, kiedy nagle calutkie niebo rozświetliła potężna błyskawica, a potem jeszcze jedna i jeszcze jedna. I chociaż burza skończyła się szybciej niż się zaczęła, zrezygnowaliśmy z drugiej rundki, bo śnieg sypał tak porządnie… że nawet dla mnie za porządnie ;)
A teraz siedzę w ciepłym mieszkaniu, z widokiem na Alpy i na czarne, smutne drzewa. I na mokry, smutny taras.
Na szczęście znalazłam nowa serial, Lilyhammer, z mnóstwem śniegu! Zabieram się wiec za oglądanie ;)

A jeżeli będziecie/jesteście w okolicy i marzy Wam się taki spacer, zajrzyjcie tu:


najlepsza siostra
przerażona ofiara i pomarańczowy morderca
buziak od Kasi
pora na lody
moje zakopane kochanie

Przeczytaj również

18 komentarzy:

  1. czadowo,klimat bajkowy,fajnie tak byc w takim miejscu:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, uwielbiam! Zwlaszcza, ze widoki tez sa nieziemskie, chociaz tym razem snieg i mgla przyslonily gory

      Usuń
  2. Ah, że co niby? Z okna masz widok na Alpy?!
    O żesz! Zamien się ze mną choć na jeden dzień, na godzinkę, na 5 min?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ajak Cie pociesze, ze nie zawsze je widac? ;)
      No ale jak chcesz, to moge sie na te 5 minut zamienic ;)

      Usuń
  3. Dla mnie bomba! Dawno sama nie zamienilam sie w balwana... ciutke zazdroszcze ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale tylko ciutke, bo w koncu sama mieszkasz na Florydzie, co nie? ;)

      Usuń
    2. Sie rozumie... I stad snieg ostatnio - jak zaobserwowalam - nabiera dla mnie znaczen, jakich mieszkajac w Polsce nigdy mu nie przypisywalam... od magicznych po patriotyczne, i - kurtka na wacie - cennym wspomnieniem z dziecinstwa nawet sie staje... po prostu symbolika, ze glowa mala... ;-)

      Usuń
    3. Oj tak, moge sobie to wyobrazic :)))

      Usuń
  4. Widok na Alpy, no tak norma...:)A chatka z automatami z ponczem? Odpadłam. Mieszkasz w raju?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeszcze widok na Bodenskie, nie zapominajmy :PP
      Ale czy w raju? Hmmm ;)

      Usuń
  5. Jacy eskimosi :D Agaty w ogóle nie poznałam! Piękny macie ten winter wonderland :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tylko u nas pod domem deszcz, grad i ble.
      A Agata wyglada jak pomaranczowy morderca, co nie? ;)

      Usuń
    2. W Elblągu nawet śladu śniegu...
      Jak morderca - dokładnie :D

      Usuń
    3. No u nas tez, ale przynajmniej mozemy jechac do naszego wonderlandu ;);)
      A morderce juz niedlugo przekaze Tobie :D

      Usuń
  6. Superowo =)Ja śnieg też uwielbiam, ale już zima mogłaby się skończyć.
    =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam mieszane uczucia, jesli patrze za okno, to chce lata, ale jesli jestem gdzies w gorach to zima moglaby trwac wiecznie :))

      Usuń

Drogi Czytelniku, zanim pobiegniesz dalej, pozostaw po sobie komentarz. Pozwól nam porozmawiać, inaczej ten wpis zostanie zwykłym monologiem. A mi zależy na Twojej opinii!