Ogłoszenia, wyróżnienia i green smoothie na kolację

wtorek, marca 26, 2013 Kasia na Rozdrożach 14 Comments



Z przykrością muszę stwierdzić, że tak przez Was uwielbiany konkurs skończył się wczoraj o godzinie 24. Niecałe pół godziny później odbyło się losowanie i… zwycięzca został wyłoniony! Każda z czterech (!) uczestniczek otrzymała swój numerek (decydowała kolejność zgłoszenia w komentarzach), a jeden z nich okazał się być tym szczęśliwym! Numer 4. Gratuluję Agatko!
(Z racji, że wylosowana osoba to moja własna, rodzona siostra, rozważałam ponowne losowanie. Z drugiej strony, ona zawsze dzielnie bierze udział w moich rozdaniach i rozwiązała poprawnie zadanie konkursowe, to byłoby więc niesprawiedliwe)
Dziękuję Dziewczyny za udział w zabawie!

Wygeneruj losowe liczby.

Rezultat

Oto wylosowane liczby:
4
Czas wygenerowania: 2013-03-26 00:28:08 470

Podaj parametry i uruchom generator liczb losowych:

Ilość liczb do wygenerowania (1-1000) 
Przedział (zamknięty) z jakiego mają być generowane liczby:
Min:  Max: 
 Unikalne (po zaznaczeniu tej opcji wylosowane liczby nie będą mogły się powtórzyć w losowaniu - podobnie jak kulki w totolotku)

Chciałabym również serdecznie podziękować Agnieszcez RPA za wyróżnienie mojego bloga, jestem zaszczycona! :) Osoby wyróżnione maja za zadanie stworzyć listę 7 rzeczy, których o mnie nie wiecie. Ups. 

  1. Ponad wszystko na świecie nie znoszę cynamonu, nie mogę wysiedzieć w pomieszczeniu, w którym ktoś np. zapalił cynamonowa świeczkę.
  2. Właśnie skończyłam drugie studia i myślę nad własnym biznesem, bo praca „na etat” przyprawia mnie o dreszcze.
  3. Najchętniej wyjechałabym gdzieś, gdzie cały rok świeci słońce i prowadziła mały barek na plaży, ale nie potrafię sobie wyobrazić braku świadczeń i emerytury.
  4. Prawie zupełnie zrezygnowałam z mięsa, ale nie pogardziłabym maminym pasztetem wielkanocnym.
  5. Sto lat temu zrobiłam kurs na prawko, ale nigdy nie zapisałam się na egzamin (w to lato mam zamiar to zmienić).
  6. Uwielbiam książki fantasy, chociaż wcześniej na ich czytelników patrzyłam z politowaniem ;)
  7. Jestem uzależniona od coli (chyba).
Uff, na szczęście to tylko 7 faktów, bo inaczej nie wiem, co jeszcze bym wygadała ;)
Z nominowania innych blogow tym razem zrezygnuję.


A na zakończenie, pochwalę się. Po haniebnej śmierci naszego blendera (polegl w walce z bananami), długo szukaliśmy nowego następcy. Następca się znalazł, może nie kupiony, a wypożyczony, ale cóż tam!
Ważne, że miksuje jak szalony! Dzisiaj na kolację stworzyłam swojego pierwszego „green smoothie”. Zmiksowałam szpinak, 2 kiwi, banana, kilka jeżyn i ze dwie filiżanki wody. Pycha. I zdrowe to jak cholera ;)
Nie będę się zbytnio rozpisywać, powiem tylko, że taki smoothie powinien się składać w około 60% z owoców i 40% z zieleniny (szpinak, sałaty, nać selera i inne zieleninki, również te dzikorosnące jak np. pokrzywa, mniszek lekarski, czosnek niedźwiedzi etc., gdyż to właśnie one są prawdziwą bombą witaminową). Poleca się również użycie jednego rodzaju warzyw (jeśli w ogóle) i kilku owoców, bo ta mieszanka najbardziej optymalna.. Nie polecane jest jednak stale użycie jednego rodzaju liści, grunt to różnorodność! A jak różnorodność, to na całego. Do zielonego smoothie możecie wrzucić również pestki,orzechy czy imbir, warzywa,  czy różne czarodziejskie i bardzo zdrowe składniki, o których tak pięknie napisała Żanetka tutaj. Zamiast wody możecie użyć na przykład soku. Smacznego!

Na koniec smutne wieści: zasypuje nas! Dobrze, że choinki jeszcze nie wyrzuciliśmy, będzie jak znalazł na Wielkanoc ;)
I jeszcze: dostałam do przetestowania (a raczej na wieczne nieoddanie) makroobiektyw 70-300 mm i jak na złość, nie pasuje. A tak się już cieszyłam. No nic, w maju urodziny ;)

Przeczytaj również

14 komentarzy:

  1. U nas też zima. I ja też szaleję na punkcie zielonego smoothie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to mamy troche wspolnego :) A choinka juz ubrana? ;)

      Usuń
    2. Co ja gadam, troche. Na poczekaniu moglabym wymienic co najmniej 3 rzeczy, ktore mamy wspolne ;)

      Usuń
  2. e tam, gdybyś nie wspomniała, że szczęśliwcem jest Twoja siostra, nikt by się nie zorientował ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję siostrze wygranej oraz Tobie wyróżnienia! Aleś nam zdradziłą tajemnice, nono! Acha, też jestem od coli uzależniona, ale się nie zdradzam (wogóle), ale cynamon to lubię :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. ooooo Kasik - cola??? samo zło! ale to działa tak - od coli nie jesteś uzależniona, ale od cukru który w tej coli jest! jak nie widziałaś jeszcze tego filmu to koniecznie obejrzyj to może Ci to uzależnienie odejdźcie - Hungry for change, a znajdziesz go tutaj http://www.hungryforchange.tv/ - jeszcze do końca marca, możesz go obejrzeć za darmo! Polecam!

    A tak w ogóle to gratuluję siostrze wygranej =)
    I też chętnie bym gdzieś zamieszkała gdzie jest słońce i ciepło cały rok i też knajpka przy plaży mi się marzy - tylko ja bym serwowała same zieleninki, świeże soczki, owoce i green smoothies! O tak =)

    Buziaki Kochana! Smoothie pierwsza klasa, jestem z Ciebie dumna! Jak chcesz Kasik to mogę Ci przesłać Ci sporo przepisów na smoothies - daj znać na maila =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, Zanetko, z ta cola to nie do konca, bo pije zero, wlasnie ze wzgledu na ten cukier w normalnej. Wiem, ze to samo zlo, odzywiam sie zdrowo, do domu tez jej nie kupuje, ale zawsze jak gdzies jestem, musi byc cola...

      Czyli rozumiem, ze na rajska wyspe lecimy razem?

      Przepisow mam mnostwo, chyba do konca zycia ich nie przerobie, ale dzieki :))

      Usuń
  5. Gdybym miała napisać jakąś swoją tajemnicę, musiałabym się przyznać, że uwielbiam czytać tego typu tagi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahah, a ja sie tu staram, jakies relacje z LOndynu i w ogole :P

      Usuń
    2. Relacją z Londynu też nie wzgardzę :)

      Usuń

Drogi Czytelniku, zanim pobiegniesz dalej, pozostaw po sobie komentarz. Pozwól nam porozmawiać, inaczej ten wpis zostanie zwykłym monologiem. A mi zależy na Twojej opinii!