Podróżnicze podsumowanie 2013 roku

niedziela, grudnia 29, 2013 Kasia na Rozdrożach 42 Comments


Koniec roku to standardowo okres podsumowań oraz składania noworocznych postanowień. Chciałam sobie odpuścić jedno i drugie, jednak podsumowania, które przeczytałam na znajomych blogach, sprawiły, że sama zapragnęłam takie stworzyć. Rok 2013 nie obfitował w egzotyczne podróże, ale pokazał mi kilka niesamowitych miejsc. Udało mi się też odwiedzić parę fajnych miast, powygrzewać się na kilku pięknych plażach i ponurkować w śniegu i w oceanie. Czegóż więcej można chcieć?


Początek 2013 to spontaniczne wypady w góry (jak dobrze mieszkać w pobliżu Alp!) i długie wyprawy z rakietami śnieżnymi. Oczywiście w towarzystwie mojej krowiastej lustrzanki, która z każdym kilometrem coraz bardziej mi ciążyła, a poobijane biodra zabarwiły się na śliwkowo. Ale czego to się nie robi... dla bloga.

Okolice Säntis/Schwägalp, Szwajcaria
Okolice Säntis/Schwägalp, Szwajcaria



Koniec stycznia/luty to wizyta mojej najukochańszej siostrzyczki na świecie i dalsze wyprawy w góry - Laternliweg!, zwiedzanie okolicy i wizyta w St. Gallen


Centrum St. Gallen, Szwajcaria
Centrum St. Gallen, Szwajcaria

W tym roku udało mi się aż dwa razy odwiedzić Europa-Park: ogromny lunapark znajdujący się w południowych Niemczech (raz w marcu, raz w sierpniu, z siorką), niecałe 3 godziny drogi od domu. W planach miałam robienie zdjęć, ale dałam się przekonać na przejażdżkę. I jeszcze jedną. I... i w rezultacie poskromiłam mrożącego krew w żyłach Silverstara, czym udowodniłam sobie i innym, że niczego się nie boję ;)


Europa-Park, Rust, Niemcy
Europa-Park, Rust, Niemcy

Marzec to również miesiąc, w którym odbyliśmy chyba najpiękniejszą podróż - do Londynu! Tysiące wrażeń, przebytych kilometrów, deszcz i przeszywający wiatr od rana do nocy i prawdziwe polskie powitanie, barszczerm z uszkami. Pięknie było... I tylko mój aparat był bardzo nieszczęśliwy, próbując przeżyć wszystkie ulewy.

Picadilly Circus, Londyn, Anglia
Picadilly Circus, Londyn, Anglia 

Początek czerwca to kanaryjska przygoda na Lanzarote. Nie pozwólcie się zwieść temu zdjęciu, więszość czasu było raczej chłodno, a przeszywający wiatr wiejący z predkością 50-60 km/h próbował popsuć każdą zabawę. Nie daliśmy się jednak i większość czasu spędziliśmy w masce do nurkowania podglądając podwodny świat. Albo w naszej wynajętej Pandzie, przemierzając wyspę wszech i wzdłuż.


Wyspy Kanaryjskie - Lanzarote, Hiszpania
Wyspy Kanaryjskie - Lanzarote, Hiszpania 

Lipiec to z kolei moja wyprawa do Polski, do rodziny. Trochę odpoczęłam, trochę pochorowałam, trochę poknajpowałam (mmmm pizza z sosem - do dostania tylko w Polsce!) i poopalałam się w Krynicy Morskiej. 

Bałtyk
Bałtyk

Sierpień to odwiedziny rodzinki u nas i andaluzyjskie wakacje. Znowu mogłam nacieszyć się kochaniem i moją najlepszą z sióstr, a także słońcem, Morzem Śródziemnym i wyprawą do ukochanych, dobrze znanych miejsc. 


Port w Maladze, Hiszpania
Port w Maladze, Hiszpania

Jesień to czas pieszych wędrówek i zdobywania szczytów. Jak możecie pewnie wywnioskować, z nieodłącznym aparatem dyndającym na szyi. A co! Ja się nie wespnę? ;)

Widok na Klosters, Szwajcaria
Widok na Klosters, Szwajcaria


Zamek książęcy w Vaduz, Liechtenstein
Zamek książęcy w Vaduz, Liechtenstein

I niecały miesiąc później, kilka kilometrów dalej śnieg prawie po kolana z Agnieszką w Davos.

Narciarski kurort Davos, Szwajcaria
Narciarski kurort Davos, Szwajcaria

Z nadejściem listopada nadeszły mgły i chłody, dlatego najchętniej siedziałam w domu i oglądałam plażowe zdjęcia ;) Jednak pod koniec miesiąca wszystko się zmieniło. Rozpoczął się bowiem czas jarmarków bożonarodzieniowych. Pierwszym odwiedzonym był Weihnachtsmarkt w Konstanz, malowniczym niemieckim miasteczku, na granicy z którym mieszkam. 

Jarmark bożonarodzeniowy w Konstanz, Niemcy
Jarmark bożonarodzeniowy w Konstanz, Niemcy

Kolejnym punktem na świątecznej liście był Zurych. Bogato zdobiony, świecący milionem lampek i migocący ozdobami imponującej choinki w hali dworca. 

Świąteczny Zurych, Szwajcaria
Świąteczny Zurych, Szwajcaria

Ostatnim punktem na liście jest weekendowy wypad do Stuttgartu - cel: jarmark świąteczny w Stuttgarcie i Esslingen oraz wygrzewanie się w hotelowej saunie. Cel został osiągnięty. 


Widok na Stuttgart, Niemcy
Widok na Stuttgart, Niemcy


A co przyniesie 2014? Nie mam NAJMNIEJSZEGO pojęcia. I cieszę się niesamowicie na to, co przyjdzie!



Przeczytaj również

42 komentarze:

  1. Troszkę przebytych kilometrów się uzbierało :-) Życzę Ci aby Nowy Rok przyniósł jeszcze więcej wspaniałych wypraw i dużo weny do pisania postów! W końcu muszę mieć coś dobrego do czytania :-P

    OdpowiedzUsuń
  2. Widok na Klosters zpierajacy dech w piersiach, Davos kojarzy mi sie tylko i wylacznie z Czarodziejska Gora, jedna z moich ulubionych ksiazek, jak moglabym niechiec go odwiedzic! i Lichtenstein, jak z bajki..o ciezkosci lustrznki tez wiem co nieco i ile miejsca zajmuje w bagazu podrecznym:( no, ale czego sie nie robi dla bloga:) Pomyslnosci w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Davos to jeszcze bardzo znany i lubiany kurort narciarski. O tak, zajmuje miejsce i powoduje bole plecow i karku ;) Nawzajem!

      Usuń
  3. Ale się najeździłaś co? Ja póki co na razie oglądam zdjęcia z ciepełka z gdybam. Ale chciałabym w kilka miejsc wyskoczyć tak na weekend... Pożyjemy zobaczymy.
    p.s. Żeby przejechać się (mnie) taką kolejką trzeba by mnie najpierw upić a potem związać :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no i niech tam się wszystko spełni co wymarzyłaś ;))

      Usuń
    2. Troszke ;) Hahah tez tak myslalam, a potem wsiadlam w taka wolniejsza kolejke i spytalam: eee to wszystko? I potem poszlo ;) Tobie tez niech sie spelni! :))

      Usuń
  4. Góry na Twoich zdjęciach wyglądają bardzo kusząco! :)
    Wielu udanych podróży w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
  5. serdeczne gratulacje tak pięknych wrażeń z całego roku ! .. zima na pierwszym zdjęciu wygląda zupełnie bajkowo! śliczne zdjęcia ... Kasiu dzięki Twojemu blogowi dowiedziałem się bardzo wiele nowego i postanowiłem kiedyś już z Polski wybrać się szlakiem Chriskindlesmarkt i Weihnachtsmarkt ..
    bardzo mi miło było zobaczyć St Gallen w Twoich podróżach bo choć byłem tam tylko kilka godzin to bardzo je polubiłem poprzez kogoś mi bliskiego :^) kto tam kiedyś studiował

    życzę Wam wiele dobra i wielu inspirujących podróży z zawsze bezpiecznymi i szczęśliwymi powrotami w Nowym Roku
    bardzo ciepło pozdrawiam Kreuzlingen :^)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje!!! Daj, znac jak bedziesz w okolicy, pojdziemy na grzanca ;) Czyli oboje mamy mile skojarzenie z tym bardzo "niemilym" uniwersytetem ;)
      Kreuzlingen jeszcze cieplej pozdrawia Austin!

      Usuń
  6. na wszystkich podróżniczych blogach zauwazyłam takie podsumowania:) ale to fajnie zebrać wszystko w jednym miejscu! życzę przynajmniej takich, albo i bardziej owocnych podróżniczych planów na 2014!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez widzialam i dlatego stworzylam wlasne, pozazdroscilam ;) Ale masz racje, przydatne takie podsumowanie :) Dziekuje!

      Usuń
  7. Powiem Ci, ze te podsumowanie się przydają bo ja już ledwo pamiętam gdzie byłam w zeszłym miesiącu:) Dobrze, że swoje opublikowałam zanim przeczytałam Twoje, bo bym się chyba rozmyśliła. Obfity miałaś rok. Oby tak dalej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba zartujesz? Twoje mi pokazalo, ze moje to pikus, hihi ;)

      Usuń
  8. Fajnie tam w Twoich okolicach Kaśka! Podoba nam się. Oby 2014 był przynajmniej tak samo obfity w podróże małe i duże. No i pamiętam - Australia czeka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja cos mowilam o Australii? Musialam miec za duzo grzanca :D A okolice faktycznie, nieziemskie ;)

      Usuń
  9. Ekscytujący i pełen wrażeń rok :)
    Jak możesz swoja dziecinkę od krów wyzywać! Wstydź się :p Oby Ci służyła w przyszłym roku jeszcze więcej i dawała wiele szczęścia i zadowolenia i nie tylko lustrzanka :p Wszystkiego dobrego w nowym roku :) Buziaki :*
    Pozazdrościłam i sprawdzę czy u mnie też było ciekawie w tym roku :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo to krowa jest i juz! Ale ja kocham.... ;) Dziekuje i rowniez wszystkiego dobrego! Czekam na twoje podsumowanie :))

      Usuń
  10. Kasiu, dostałam zawrotu głowy! Fajne takie podsumowanie, dopiero widać ile się najeździłaś i naoglądałaś. Aby Nowy Rok przyniósł co najmniej tyle wrażeń albo i więcej! Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  11. Oby jak najwięcej tak fajnych, pełnych podróży lat. Wszystkiego co sobie wymarzysz w Nowym Roku życzę. Pozdrawiam i zapraszam do mnie na podsumowanie 2013 roku.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawe miałaś podróże w tym roku mimo, że może niezbyt dalekie czy egzotyczne. Często jednak miejsce ma drugorzędne znaczenie, a ważniejsze są doświadczenia, jakie się czerpie z wyjazdu.
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku, wspaniałych podróży bliższych i dalszych! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz zupelna racje, chociaz egzotyka tez mi sie marzy ;) Nawzajem!

      Usuń
  13. wow!sporo miejsc zwiedziłaś w tym roku.pozazdrościć :) ze wszystkich tu wymienionych byłam jedynie w Londynie,ale mam nadzieje,ze i pozostałe uda mi sie kiedys zwiedzic :) no cóz,nie pozostaje nic innego jak życzyc Ci zwiedzania kolejnych,ciekawych miejsc w nadchodzących 2014 r. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. To był dla Ciebie piękny rok i życzę Ci jeszcze ciekawszego 2014!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam oglądać Twoje zdjęcia, jeszcze bardziej zachęcają do podróżowania :) A czy wyjazdy w 2013 roku również były spontaniczne i nie planowałaś ich pod koniec 2012? Pozdrawiam i życzę Ci, aby nadchodzący rok był dla Ciebie jeszcze bogatszy w podróże! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie to niesamowicie :))) Zaplanowany byl tylko Stuttgart, no i Andaluzja tak na 50%, reszta spontaniczna :)) Dziekuje i zycze rownie pieknych (albo piekniejszych) podrozy!

      Usuń
  16. ahhh ten rok przyniosl ci duzo wspanialych wycieczek :))
    moj byl troche biedny w tym temacie, ale mam nadzieje, ze w 2014 nadrobie :D

    OdpowiedzUsuń
  17. POdsumowania są fajne, bo czasem człowiek zapomina jakim jest szczęściarzem, a tak sþójrz do góry - jakie Twoje zycie jest kolorowe i ciekawe...:) Oby przyszły był jeszcze lepszy, tego Ci życzę..:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Szczęśliwego Nowego Roku! :) Podróży małych i dużych!

    OdpowiedzUsuń
  19. Mój aparat czuł to samo w LOndynie, dlatego mam tylko kilka symbolicznych zdjęć.
    Zobacz, trochę się tego wszystkiego nabierało przez te miesiące!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahah, ja mialam troche wiecej, liczylam na to, ze nie zdechnie ;))
      Masz racje, uzbieralo sie :)

      Usuń
  20. Kasiu, życzę Ci kolejnych wspaniałych podróży, spełniania marzeń, pomyślnego wiatru w żagle na ten Nowy 2014 Rok!!!

    OdpowiedzUsuń
  21. Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku, wielu, wielu wspaniałych podroży:)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, zanim pobiegniesz dalej, pozostaw po sobie komentarz. Pozwól nam porozmawiać, inaczej ten wpis zostanie zwykłym monologiem. A mi zależy na Twojej opinii!