Marzycielska poczta z podrozy

piątek, lutego 14, 2014 Kasia na Rozdrożach 11 Comments



Wysylacie jeszcze pocztowki? Ja staram sie z kazdego miejsca wyslac kartke najblizszym, bo wiem, ile radosci im ona sprawi. Niby maly gest, a cieszy zawsze!

A jesli taka kartke dostanie jakis maluch, ktorego cale dnie to dializy, zastrzyki, kroplowki, badania, bol i paskudne chorobska? Wyobrazacie sie, ile radosci mozecie sprawic jedna mala kartka? I nie wazne, czy wyslecie ja z Hawajow, czy z Sulejowka, pokazecie dzieciakom, ze gdzies tam, daleko albo troche blizej, ktos o nich mysli i przesyla troche milosci!

Do czego zmierzam? Tak jak w poprzednim roku Polskie Blogi Podroznicze przylaczyly sie do powstalej w 2009 roku akcji "Marzycielska Poczta" i sla jak szalone marzycielskie pocztowki z podrozy. Mam ogromna nadzieje, ze i Wy sie przylaczycie i uszczesliwicie kilka maluchow! Tu znajdziecie profile dzieci i ich adresy: http://marzycielskapoczta.pl/chore-dzieci/. Slijcie!


A jesli chodzi o mnie, juz w sobote wracam z Dolomitow i zarzuce Was relacjami, czy tego chcecie, czy nie! Marzycielskich Walentynek z dlugopisem w reku!


Przeczytaj również

11 komentarzy:

  1. Oczywiscie Kasiu, że wysyłam. Taka kolekcjonerka pocztówek jak ja ma ich już w domu tysiące :) Marzycielska poczta jest w moich postcrossingowych kręgach bardzo znana :)
    Buziaki - miło, że o tym napisałaś :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda ze nie przeczytalam tego wczesniej, wlasnie wracam z poczty. Bedzie powod zeby jutro znowu sie tam wybrac:)
    A w tych Dolomitach to gdzie dokladnie jestes/bylas?

    OdpowiedzUsuń
  3. Też wysyłam pocztówki, więc i ta akcja mi się bardzo podoba.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny projekt i ja się dołączę. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To ja juz czekam z niecierpliwoscia na te posty z Dolomitów :)
    Pozdrowionka walentynkowe :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawsze wysyłam i uwielbiam dostawać :) O tej inicjatywie usłyszałam po raz pierwszy. Chętnie przyjrzę się jej z bliska :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, zanim pobiegniesz dalej, pozostaw po sobie komentarz. Pozwól nam porozmawiać, inaczej ten wpis zostanie zwykłym monologiem. A mi zależy na Twojej opinii!