Prawdziwe skarby schowane są we mgle

niedziela, grudnia 11, 2016 Kasia na Rozdrożach 41 Comments


Od pewnego czasu pokutuje opinia, że fotografować może każdy. W końcu na rynku dostępne są smartfony z wypasioną liczbą megapixeli, lustrzanki czy bezlusterkowce znajdują 13-latki pod choinką i nawet tablety wyposażone są w aparat. Do tego fotografujemy cyfrowo, więc wystarczy karta pamięci, filtr z instagrama i "photography" za nazwiskiem na facebokowym profilu. 

Mało kto zdaje sobie sprawę, że fotografowanie to ciężka praca, lata nauki, przemoczone buty i niezaliczone imprezy. To wstawanie przed wschodem słońca, godziny spędzone na nauce (nad książką czy przed filmami z youtube) oraz godziny spędzone na poszukiwaniu idealnego miejsca czy oczekiwaniu na dobre światło. To kasa wydana nowe obiektywy, wielogodzinne poszukiwania odpowiedniego filtra czy uczestnictwo w workshopach. To pasja jak każda inna, ani lepsza ani gorsza, jednak bardzo wymagająca. Postępy przychodzą powoli i czasem niezauważenie. Wena przychodzi i odchodzi czasem na dłuższy okres czasu. Zdarza się, że spędzasz kilka godzin marznąć w siąpiącym deszczu i nie przyniesiesz do domu ani jednego zdjęcia, którego nie wstydzisz się pokazać. 

Dwa razy, nie widząc postępów, byłam już bliska rezygnacji z lustrzanki, chciałam się przerzucić na coś lekkiego i bezproblemowego, czym mogłabym pstrykać podczas podróży. W ciągu ostatnich miesięcy nie potrafiłam się tak naprawdę zebrać i wyjść w plener, chociaż czasu miałam zdecydowanie więcej niż zwykle. Kilka razy udało mi się to nawet, ale nie przyniosłam do domu ANI JEDNEGO zdjęcia, które odpowiadałoby moim standardom. 

I mimo wszystko, fotografia to część mojego życia. Rodzaj sztuki, którą rozumiem i która idealnie wyraża, co mi w duszy gra. To odskocznia od codzienności, kochanka zwykłego życia, bardzo kapryśna i wymagająca... i może dlatego nie mogę się z nią rozstać.

Tak jak nie mogę rozstać się z Jeziorem Bodeńskim. Latem nad Bodeńskim toczy się całe życie. Kto nie siedzi akurat nad wodą, siedzi w krystalicznie czystej wodzie albo na wodzie, w jednej z wielu żaglówek czy motorówek. Knajpki, parki, koncerty, gry, ogniska - wszystko odbywa się właśnie tam. Z kolei zimą... zimą jest tu szaro. I smutno. I mgliście. Turyści przyjeżdżają tylko na zakupy, studenci siedzą w domu i oglądają filmy na netflixie, a gęsta mgła spowija świat, co roku, przez kilka miesięcy. I gdy kilometr od brzegu świeci pełne słońce, u nas jest po prostu szaro. Jednak żyjemy z tym, bo wiemy, że tak jak w życiu, jest czas zabawy i szaleństwa, i jest czas wyciszenia i odpoczynku. I nim się obejrzymy, znowu będziemy spędzać długie wieczory nad Bodeńskim. Zanim to nastąpi, po prostu delektujemy się mgłą. 

PS. Dzisiejsze zdjęcia powstały wczoraj, w szwajcarskim Altnau, kilka kilometrów od mojego miejsca zamieszkania. Przemarzłam na kość, zmoczyłam stopy zjeżdżając po śliskiej powierzchni do jeziora, przy czym kamerę trzymałam w dłoni, ale udało się. Przełamałam niemoc twórczą i cieszę się na kolejne dni pełne mgły. 











Przeczytaj również

41 komentarzy:

  1. Pożycz Bodeńskie i mgłę :D
    Cudo!
    Numer 3 będzie mnie codziennie witał z pulpitu i motywował do wyjścia w plener!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wpadnij ;)
      O proszę, takie minimalistyczne wybrałaś? Niech ci się dobrze sprawuje ;)

      Usuń
  2. Zdjęcia we mgle, to moja ulubiona materia zdjęć!! Pięknie i magicznie!!
    W okresie letnim jeździliśmy rowerem wzdłuż brzegu Bodeńskiego. Powiedz mi, w jakich porach objawia się ta cud-mgła? Jeśli utrzymuje się cały dzień, to może się znów wybiorę :) Bo ostatnio w górach jest coraz trudniej, niby śniegu na nich nie widać, ale ostatnia eskapadę lód i zmarzlina mi pokrzyżowały... toteż myślałam, by gdzieś znów rowerem uderzyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje tez!! :))
      Ta cud-mgla utrzymuje sie wlasciwie od poznej jesieni do wiosny. Przychodzi najczesciej, gdy sie sciemni i zmyka tak kolo 12, jesli sloncu uda sie ja przegnac. Dzisiaj z kolei pojawila sie po poludniu. Zdarzaja sie sloneczne dni bez mgly, nawet po kilka na raz, a potem znowu wszystko spowija biale mleko ;)

      Usuń
  3. Pisałam to już wiele razy, ale uwielbiam Twoje fotografie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahah, pisz, ile wlezie, za kazdym razem tak samo milo mi to czytac :)

      Usuń
  4. Masz rację, prawdziwe fotografowanie jest wymagające pod wieloma względami. Jednak aparaty w telefonach, tabletach skłaniają do szybkich zdjęć. Również podobają mi się Twoje zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam sie w zupelnosci i czesto sama radze komus pozostanie przy komorce czy digicam. To naprawde zalezy od tego, jakie sa nasze oczekiwania
      Dzieki!

      Usuń
  5. Wow... Piękne fotografie.. Uwielbiam zdjęcia we mgle - zwłaszcza jeśli są to fotografie natury ❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie! Też je bardzo lubię, oglądać i robić :))

      Usuń
  6. Strasznie mi się marzy ustrzelić parę zdjęć z mgłą w roli głównej. Ale ja chciałabym zdjęcia z mgłą unoszącą się nad polami, albo w lesie, a niestety tego nie mam w najbliższym otoczeniu, więc kiedyś będę musiała wybrać się na małe polowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj takich zdjec tez jeszcze nie mam, licze, ze z prawkiem to sie zmieni ;)

      Usuń
  7. Piękne, minimalistyczne, nieco tajemnicze zdjęcia. Dokładnie takie jak lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niesamowite zdjęcia! Bije z nich doskonały klimat - to są jedne z lepszych zdjęć, jakie ostatnio przyszło mi oglądać. Pozdrawiam i zostawiam wyrazu podziwu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, dziekuje! Ja mam wrazenie, ze codziennie widze przynajmniej 10 lepszych zdjec, ale one daja mi motywacje, zeby byc jeszcze lepsza :))

      Usuń
  9. Dobry pomysł na zdjęcia :) A one są piękne, takie tajemnicze. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Bodenskie daje takie pomysly, ja je tylko lapie ;) Pozdrawiam!

      Usuń
  10. Kasiu,
    Życzę Ci radosnych Świąt Bożego Narodzenia i Szczęśliwego Nowego Roku 2017! :))
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne zdjęcia, dawno nie widziałam tak dobrych ujęć. Muszę częściej tu zaglądać, pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziekuje!! Zagladaj, zagladaj, w czwartek szykuje sie kolejna sesja, oby byla mgla!

      Usuń
  12. Zdjęcia są świetne. Fotografować owszem może każdy, ale jeśli będzie się uczył i rozwijał. Każdy może zrobić zdjęcie, ale tylko niektórzy robią dobre zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam mgliste krajobrazy!
    A co do tematu wpisu - teraz ogólnie jest przyjęte, że każdy może robić wszystko... Tak samo jest z pisaniem książek, muzyką, itp. No i efekty nie zawsze są dobre ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje, ile to bubli ksiazkowych mialam w rekach, az zeby bola ;)

      Usuń
  14. Powiem szczerze, że jestem w szoku - obiekty skąpane w mgle są niezwykłe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak! Mgla chowa brzydkie szyldy i fasady, nadaje tejmniczosci i mistycyzmu :)

      Usuń
  15. Nie jestem fanką długich czasów, ale bardzo nastrojowe zdjęcia Ci wyszły ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie ucieszysz sie, ze juz zaraz dlugie czasy z Wenecji ;) Beda tez krotkie w swoim czasie, chociaz ja naprawde chyba przepadlam ;)

      Usuń
  16. Piękne zdjęcia :) Widać że włożone w nie jest całe serce. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudowne zdjęcia! Super, ze dzielisz się z nami tym pięknym światem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze sie, ze mam taka mozliwosc, by sie z wami podzielic :))

      Usuń
  18. Zdjęcia są wspaniałe i widać, że musiałaś włożyć sporo pracy, aby uzyskać taki właśnie efekt. Życzę dalszej wytrwałości.

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, zanim pobiegniesz dalej, pozostaw po sobie komentarz. Pozwól nam porozmawiać, inaczej ten wpis zostanie zwykłym monologiem. A mi zależy na Twojej opinii!